Dziś jest piątek, 24 listopada 2017 . Od początku roku upłynęło: 327 dni.

Gimnazjum Dla Dorosłych    |   Gimnazjalne Centrum Informacji    |  KASSK   |   Poczta    |    Portal Edukacyjny

Hasło dla Ciebie: "Cokolwiek zostanie upuszczone na układ elektroniczny, spadnie zawsze tam gdzie wyrządzi najwięcej szkody."

Aktualności
Archiwum
Ciekawe strony
Cyfrowa szkoła
Dziennik lekcyjny
ECDL
Galeria zdjęć
Gazetka
Kadra
Kalendarz
Kluby
Komunikaty
Koncepcja pracy
Kontakt
Laureaci
Najlepsi absolwenci
Nasz Patron
Nasza oferta
Pasaż sztuki
Plan lekcji
Przedmiotowe SO
Publikacje edukacyjne
Rada Rodziców
Regulaminy
Rekrutacja
UKS GimTom
Wstęp
Wyróżnienia i certyfikaty


 


Archiwum sprzed 1 września 2004 >>
Archiwum roku szkolnego 2004/2005 >>
Archiwum roku szkolnego 2005/2006 >>
Archiwum roku szkolnego 2006/2007 >>
Archiwum roku szkolnego 2007/2008 >>
Archiwum roku szkolnego 2008/2009 >>
Archiwum roku szkolnego 2009/2010 >>
Archiwum roku szkolnego 2010/2011 >>
Archiwum roku szkolnego 2011/2012 >>
Archiwum roku szkolnego 2012/2013 >>
Archiwum roku szkolnego 2013/2014 >>
Archiwum roku szkolnego 2014/2015 >>
Archiwum roku szkolnego 2015/2016 >>

Archiwum roku szkolnego 2016/2017


Jesienny Liberec


Poranek i droga szybko mijała. W Zawidowie, gdzie dawniej znajdowało się przejście graniczne, dołączył do grupy, znany niektórym uczestnikom już z wycieczki do Drezna p. Mariusz Kowalczyk, przewodnik, zaczął od lekcji języka czeskiego. Szczególnie dlatego, by zaoszczędzić nam „przypadkowych kłopotów” słownikowych w Czechach, przybliżył nam znaczenie kilkunastu czeskich wyrazów. Było naprawdę wesoło… Lekcja trwałaby zapewne znacznie dłużej, gdyby nie fakt, że przed nami wyrósł majestatyczny Zamek Frýdlant. Stanowi on ciekawe połączenie dawnego średniowiecznego gotyckiego zamku i renesansowego pałacu. Jego historia sięga XIII wieku, kiedy to za panowania ówczesnego króla Czech Przemysła Otokara II wzniesiony został tu pierwszy gród warowny. Na przestrzeni wieków zamek był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany. Przez kilka stuleci warownia należała do możnej rodziny von Biebersteinów, a po bezpotomnej śmierci ostatniego przedstawiciela rodu w 1558 roku przeszła w ręce rodziny von Redern.

W późniejszym czasie właścicielem zamku był wybitny czeski wódz i polityk z okresu wojny trzydziestoletniej książę Albrecht von Wallenstein (1583-1634). Mimo że warownia była wielokrotnie oblężenia i atakowana, przetrwała bez większych zniszczeń do czasów obecnych. Poznaliśmy historię tego zamku oraz obejrzeliśmy bogato umeblowane wnętrza.

Kolejnym punktem naszego programu była góra Ještěd - dominanta i strażnik stutysięcznego miasta. Swoisty „genius loci” Liberca. Od niepamiętnych czasów Ještěd jest obiektem zainteresowania artystów i architektów. W 1876 roku na szczycie Ještěd wybudowano pierwszą pięciometrową drewnianą wieżę widokową, w 1889 roku zastąpiła ją następna , aż w 1907 wybudowano tam górski hotel, którego architektem był Ernst Schäfer. W latach 1966 - 73 przebiegała budowa obecnego nadajnika telewizyjnego, który wybudowano według projektu architekta Karla Hubáčka. Budowla uzyskała później prestiżową nagrodę Perreta Międzynarodowej Unii Architektów, a Ještěd uzyskał tytuł Budowla stulecia. Śmiało można nazwać Ještěd wizytówką Liberca. Wznosi się na wysokość 1012 m n.p.m. Mieliśmy możliwość podziwiania przepięknego widoku na całą okolicę. W końcu dotarliśmy do centrum Liberca, gdzie w zabytkowym centrum zobaczyliśmy imponujący pod każdym względem ratusz – do dziś mieści się w nim siedziba Urzędu Miasta. Inspirowany środowiskiem niemieckim, bogato zdobiony na fasadach oraz wewnątrz doskonale pokazuje, jakie ambicje miała ówczesna elita Liberca. Zaprojektował go wiedeński architekt Franz Neumann. Ciekawostek, związanych z tym miejscem jest całe mnóstwo – od daty, widniejącej na murze (miała oznaczać rok otwarcia ratusza, jednak jest nieprawdziwa), po 65-metrową wieżę, zwieńczoną rzeźbą rycerza. Jednak komuniści, obejmując władzę w Czechosłowacji usunęli rzeźbę, a jego miejsce zajęła czerwona gwiazda. Rycerz powrócił na swoje miejsce w 1989 roku, ale tylko na rok – potem ustąpił miejsca lwu, który widnieje również w herbie Czech.

Po wielu latach zawiłych historycznych losów znów rycerz powrócił na wieżę i jest tam po dziś dzień. Nad wejściem oprócz dat znajduje się też relief, na którym przedstawiono założenie starego i nowego ratusza. Z umieszczonego nad nim balkonu przemawiali najważniejsi dla Czech ludzie – od Franciszka Józefa po Vaclava Havla.

Spacerując uliczkami Liberca trzeba przyznać, iż ma ono swój niepowtarzalny klimat. Wystarczy jedno spojrzenie, żeby zobaczyć bogactwo tego miasta – wspaniałe neorenesansowe i neobarokowe budynki. Miasto wygląda, jakby zatrzymało się w tamtych, złotych dla niego czasach. Wspaniały mieszczański duch unosi się nad Libercem. Jako ciekawostkę dodam, że to właśnie w tym mieście swój warsztat miał, pochodzący z Liberca, Ferdynand Porsche. Myślę, że nikt z młodych uczestników nie zaprzeczy, że kolejny punkt programu był niezwykły- wielki park rozrywki , czyli IQ Landia -centrum nauki, gdzie oczywiście spędziliśmy najwięcej czasu. To supernowoczesne science centrum z planetarium 3D i setkami oryginalnych eksponatów na czterech poziomach. Świat nauki i techniki, który nas oczarował. Świat zdumiewających eksperymentów i inteligentnej zabawy. Spotkaliśmy tu pierwszego i jedynego człekokształtnego robota w Czechach, przeprowadzaliśmy operacje chirurgiczne oraz sterowaliśmy odrzutowcami, przelatującymi nad wybranym miejscem na świecie. Ci, którym starczyło odwagi przeżyli prawdziwy trening kosmonautyczny, ognistą burzę i taniec błyskawic, a nawet trzęsienie ziemi Dowiedzieliśmy się, jak funkcjonuje ludzkie ciało i świat wokół nas – po prostu znaleźliśmy tu odpowiedzi na różne, dręczące nas pytania. Każde DLACZEGO ma bowiem w IQ LANDZIE swoje zabawne DLATEGO.

Po dniu pełnym wrażeń przyszedł czas na odpoczynek w centrum handlowym. Około godziny 20.00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do Nowego Tomyśla. Liberec – miasto wyjątkowej urody, położone na styku trzech krajów – Czech, Niemiec i Polski – na pewno długo nie zniknie z naszej pamięci.

Szczęśliwi, bogatsi o nową wiedzę i doświadczenia, około godz. 24.00 dotarliśmy do Nowego Tomyśla. Była to pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia wycieczka do naszych południowych sąsiadów. Naszemu przewodnikowi i nauczycielowi p. Mariuszowi Kowalczykowi serdecznie dziękujemy i - „Do zobaczenia w kwietniu!”… Plany już są…


Arleta Stachowiak Szymańska, 2016-10-12 22:52:31

Wszystkie informacje >>

Dziennik elektroniczny




Gimnazjum w Nowym Tomyślu - nasze filmy








Szkoła Bez Przemocy
Szkoła Ucząca Się